Reklama

Dlaczego pogotowie nie pomogło Gabrielowi Sewerynowi

29/11/2023 23:11

Tuż przed śmiercią Gabriela Seweryna doszło do skandalicznej sytuacji. Zespół pogotowia odmówił przewiezienie celebryty do szpitala. Wydano komunikat, w którym podano powód - agresja ze strony pacjenta. Z powodu poważnych wątpliwości co do postępowania ekipy pogotowia złożono doniesienia do prokuratury. Przekazano odmienne ustalenia od wersji przekazanej przez przedstawiciela pogotowia.

Niemal cała Polska żyje sprawą śmierci Gabriela Seweryna z "Królowych życia". W internecie pojawiło się wideo wykonane na kilka godzin przed zgonem, na którym projektant płacze, trzymając się za klatkę piersiową. W oddali widać stojącą karetkę pogotowia. Gabriel na nagraniu twierdzi, że zespół ratowniczy nie chce udzielić mu pomocy i musi jechać do szpitala taksówką. Kiedy dotarł do szpitala, został umieszczony na oddziale SOR, gdzie pomimo interwencji lekarzy zmarł.

Dlaczego pogotowie nie pomogło Gabrielowi Sewerynowi?

Redakcja "Faktu" skontaktowała się z legnickim pogotowiem z pytaniem, dlaczego ekipa pogotowia nie udzieliła Gabrielowi pomocy oraz z jakiego powodu wezwano policję. Rzecznik placówki odpowiedział, że odstąpiono od czynności, ponieważ pacjent zachowywał się wyjątkowo agresywnie.

Reklama

Karetka była na miejscu. Na miejscu interwencję podjęła policja z uwagi na to, że sam pacjent pan Gabriel, jak i osoby towarzyszące, były agresywne. Łącznie z tym, że grozili zespołowi ratownictwa medycznemu. Nie było odmowy przyjęcia. Zespół był na miejscu i chciał udzielić pomocy, ale z uwagi na agresję i grożenie zespołowi ratownictwa medycznemu przez pacjenta i osoby będące na miejscu, zespół nie podjął czynności. Interwencja policji była z uwagi na to, że zespół czuł się zagrożony z powodu gróźb pacjenta i osób będących na miejscu. Tam prawdopodobnie było kilka osób.

Na podstawie uzyskanych informacji przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych postanowili złożyć zawiadomienie do prokuratury. Ich wersja jest odmienna od informacji przekazanych przez rzecznika pogotowia.

Reklama

Mężczyzna przed śmiercią płakał błagając o pomoc - ratownicy kazali mu jechać sobie do szpitala taksówką. Mężczyzna wezwał wczoraj karetkę pogotowia, skarżył się na piekący ból w klatce piersiowej i uczucie duszenia się. Ratownicy, którzy przyjechali na miejsce uznali, że histeryzuje. Odmówili mu pomocy i powiedzieli, że może sobie pojechać taksówką do szpitala. Po przyjeździe taksówką do szpitala pacjentowi podawano płyny i podano obserwacji. Kilka chwil późnej u Gabriela doszło do zatrzymania krążenia. Mężczyzna zmarł mimo reanimacji.

Podano przyczyny, z powodu których powiadomiono prokuraturę.

Reklama

ZOBACZ: Nie żyje Gabriel Seweryn z "Królowych życia". Przed śmiercią wzywał pomocy

W naszej opinii doszło do skandalicznej sytuacji w której pacjentowi z ewidentnymi symptomami zaburzeń pracy serca ratownicy z karetki odmówili udzielenia pomocy i nie przewieźli go do szpitala. Pod dużym znakiem zapytania jest też prawidłowość postępowania personelu szpitala, gdy pacjent dotarł na SOR przywieziony tam przez bliskich taksówką. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złoży w tej sytuacji zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ratowników i personel szpitala w Głogowie.

Reklama

Aby ustalić przyczynę śmierci projektanta zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. O wyniku badania niezwłocznie poinformujemy.

fot. Instagram, KAPiF

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości