Daniel Olbrychski zabrał głos w dyskusji o karierze Heleny Englert. Aktor uważa, że sławni rodzice nie ułatwiają jej pracy, lecz wystawiają ją na nieustanne porównania i hejt. Przy okazji zdradził, co powiedział młodej artystce po występie w „Tańcu z gwiazdami”.
Helena Englert jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Każda jej kolejna rola wywołuje więc pytania o to, ile zawdzięcza własnym umiejętnościom, a ile rodzinnym kontaktom. Daniel Olbrychski, który przyjaźni się z jej rodzicami, stanowczo sprzeciwił się tezie o łatwiejszym starcie.
Nie, odwrotnie! Odwrotnie, bo raz, że poprzeczka jest postawiona wysoko, a dwa, to przecież Helenkę Englert spotyka rodzaj hejtu również, czego dowiedziałem się nie tylko od jej rodziców, ale co widać również w internecie. To nazwisko pomaga jej? Nie, nazwisko jest tu przeszkodą – stwierdził aktor w rozmowie z Plotkiem.
Reklama
Jego zdaniem dzieci znanych artystów muszą stale mierzyć się z dorobkiem rodziców. Nawet gdy dostają rolę dzięki własnej pracy, pojawia się podejrzenie, że ktoś im ją załatwił. Olbrychski nie ukrywa przy tym, że Helenę zna od lat i już wcześniej mówił jej rodzicom, jak wysoko ocenia jej talent. Nazwał ją „jedną z najwybitniejszych europejskich aktorek swojego pokolenia”. To mocna opinia, zwłaszcza z ust kogoś, kto sam ma za sobą dziesięciolecia pracy przed kamerą.
SPRAWDŹ: Bolesne wyznanie Heleny Englert: Jestem na lekach od 1,5 roku. Nie radzę sobie
Daniel Olbrychski ogląda też Helenę w „Tańcu z gwiazdami”. Swoją ocenę przekazał jej osobiście, a ostatni występ tylko utwierdził go w przekonaniu o wyjątkowości młodej aktorki.
W tej chwili, w „Tańcu z gwiazdami” jest rewelacyjna zupełnie, co jej powiedziałem poprzedniej niedzieli. Potem to potwierdziła – zatańczyła do „Sing sing”, piosenki Maryli Rodowicz, rewelacyjnie! Trzymam za nią kciuki – dodał.
Englert mówiła ostatnio publicznie, jak bolesne są dla niej ataki dotyczące jej rodziny. Słowa Olbrychskiego nie zakończą sporu o znane nazwiska w show-biznesie. Mogą jednak sprawić, że przy następnym tańcu część widzów na chwilę przestanie szukać Jana Englerta za plecami jego córki.

Helena Englert, fot. KAPiF

Daniel Olbrychski, fot. KAPiF

Roman Osadchiy, Helena Englert, fot. KAPiF
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze