Podczas najnowszego wywiadu Marta Nawrocka zabrała głos w sprawach nurtujących wiele Polek i Polaków. Odniosła się do osobistych przeżyć związanych z pierwszą ciążą, w którą zaszła, będąc nastolatką. "Ze względu na swoją wiarę i wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syn" - zapewniła.

Marta Nawrocka w wywiadzie dla TVN24 podsumowała pół roku pełnienia funkcji pierwszej damy. Wśród tematów, o które pytała Joanna Kryńska znalazły się wspomnienia z pracy żony prezydenta w KAS, hejt związany z jej córką Kasią, in vitro, prawo aborcyjne i fundacja. Na koniec prezydentowa wyjawiła, że wzorem prawdziwego patrioty jest dla niej papież Jan Paweł II.
Poruszony został również temat edukacji zdrowotnej. Państwo Nawroccy podjęli decyzję, aby ich syn Antoni nie uczestniczył w tychże zajęciach, które w tym roku szkolnym są nieobowiązkowe. Prezydentowa dała do zrozumienia, że przyczyną rezygnacji była tematyka związana z życiem seksualnym.
Edukacja zdrowotna jak najbardziej. Trzeba dzieci edukować o zdrowiu fizycznym, psychicznym, o właściwym odżywianiu. Ale treści w tym projekcie były dla nas niejasne i postanowiliśmy naszego syna nie zapisywać na te zajęcia - przekazała, dodając, że są inne tego typu projekty, w których mogą uczestniczyć dzieci.
Marta Nawrocka nie ukrywa, że impulsem do założenia fundacji był hejt, jaki dotknął jej 7-letnią córkę Kasię.
My sobie z tym jako rodzina poradziliśmy, jesteśmy odporni, kampania nie była łatwa. Nasze dzieci, z którymi bardzo dużo o tym rozmawiamy są też na to przygotowane, nie biorą tego do siebie. Ale wiem, że są takie dzieci, młodzież, które nie mają w domu kogoś, kto im to wytłumaczy - powiedziała.
Reklama
Pierwsza dama jest zwolenniczką krytykowanej przez Kościół metody in vitro.
Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka. Ja nie jestem w takiej sytuacji. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa - oświadczyła.
Zapytana o wsparcie ze strony państwa dla małżeństw starających się o dziecko poczęte metodą in vitro z zakłopotaniem spojrzała w bok i odparła: "Proszę inny zestaw pytań".
Następnie Joanna Kryńska zapytała o prawo aborcyjne. Zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych przed kilku laty zakończyło się masowymi strajkami. Właśnie wtedy rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość zaczęła tracić poparcie.
SPRAWDŹ: Marta Nawrocka popłakała się z powodu syna. Mówi wprost o jego prawdziwym ojcu
Marta Nawrocka przypomniała, że urodziła swoje pierwsze dziecko - syna Daniela - w wieku 17 lat i nie usunęła ciąży.
Ja przede wszystkim jestem za życiem. Moja historia życiowa o tym opowiada, bo jako młoda dziewczyna zaszłam w ciążę i stałam przed wyborem. Różne rzeczy w głowie miałam. Ze względu na swoją wiarę i wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji - stwierdziła.
Reklama
Moja decyzja jest taka: urodziłam i jestem za życiem, a przeciwko aborcji - podkreśliła.
Nie odpowiedziała natomiast na pytanie o aborcję w przypadku zagrożenia życia kobiety oraz ciąży wynikłej z gwałtu. Wówczas zapadła niezręczna cisza. Po kilku minutach wywiad został zakończony.

Marta Nawrocka, fot. Anita Walczewska/East News

Marta Nawrocka, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Marta Nawrocka, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Karol Nawrocki, Marta Nawrocka, fot. Wojciech Olkusnik/East News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze