Reklama

Krzysztof Baranowski o stanie Bogumiły Wander: Oddałbym wszystko, by żona mnie pamiętała

18/02/2021 07:00

Stan Bogumiły Wander ulega ciągłemu pogorszeniu. Nie pamięta już, że kiedyś pracowała w telewizji. Nie rozpoznaje męża. Kapitanowi Baranowskiemu zaś kończą się pieniądze, aby opłacać leczenie żony.

Krzysztof Baranowski, kapitan żeglugi morskiej, i jego żona Bogumiła Wander, legendarna telewizyjna prezenterka, w 2005 roku zamieszkali w pięknym domu w podwarszawskim Konstancinie. Wybudowanie i wykończenie okazałej willi zabrało sporo czasu i pieniędzy. Wkrótce okazało się, że państwa Baranowskich nie stać na okazałą posiadłość.

Willa jest piękna, ale za droga. Ich emerytury wynoszą w sumie około 5 tysięcy złotych. Jak jednak przychodzi rachunek za gaz w wysokości 2 tysięcy złotych, to robi się problem - donosił "Fakt".

Reklama

W 2018 roku zdecydowali się wystawić dom na sprzedaż.

Nasze dwie emerytury nie wystarczają na utrzymanie tego domu. Można powiedzieć, że jestem bankrutem. Co z tego, że dwukrotnie sam przepłynąłem świat? Teraz kolega kończy drugi rejs, więc nie będę jedyny w Polsce. Ponadto te żaglowce, które w życiu zbudowałem, jakby się ode mnie oddaliły - wyznał Krzysztof Baranowski.

Postanowili kupić mieszkanie w stolicy.

Uzgodniliśmy mniej więcej 80 m, a nie 280 jak teraz. No i wreszcie centrum Warszawy, jak najbliżej rodziny. To jest rewolucja w naszym życiu, ale musimy przez to przejść. Im szybciej się to stanie, tym lepiej - opowiadali w "Super Expressie".

Reklama

 

Krzysztof Baranowski o stanie Bogumiły Wander

Niedługo potem okazało się, że Bogumiła Wander cierpi na chorobę Alzheimera. Stan prezenterki zaczął się pogarszać. W końcu mąż zdecydował się, że jego żona przeniesie się do ośrodka opiekuńczo-rehabilitacyjnego. Z powodu pandemii miał trudności z odwiedzinami, kiedy jednak w końcu udało mu się zobaczyć z żoną, przekazał:

Muszę stwierdzić, że jest w bardzo dobrej formie fizycznej, co od razu podkreślam. Natomiast umysłowo... To już inny świat, nad czym boleję, ale nie mam wpływu - powiedział w rozmowie z Plejadą.

Reklama

ZOBACZ: Najpiękniejsze polskie ikony telewizji kiedyś i dziś. Zobacz, jak się zmieniły

Niestety, z pieniędzmi było coraz bardziej krucho. Pan Baranowski napisał kolejną książkę zatytułowaną "Żagle na sztalugach". Przyjaciele założyli internetową zbiórkę, aby pokryć koszt druku.

W trudnych czasach pandemii wydanie, promocja i dystrybucja takich wydawnictw stały się nie lada wyzwaniem. W związku z tym zwracamy się do przyjaciół Kapitana o pomoc. Duża część niezbędnych kosztów została już pokryta, ale nadal mamy spory dług do spłacenia w drukarni - napisali.

Reklama

Kapitan musiał sprzedać mieszkanie, aby opłacić pobyt żony w ośrodku. Ogłosił bankructwo, ale to nie pieniądze, lecz zdrowie ukochanej Bogumiły są dla niego najważniejsze.

Jestem bankrutem. Oddałbym wszystko, by mnie pamiętała - wyznał ze smutkiem w rozmowie z Pomponikiem.

Pan Krzysztof przeżywa trudne chwile. Kiedyś uważał, że przetrwa każdy sztorm. Dziś coraz trudniej jest mu w to wierzyć.

fot. screen/YouTube.com

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości