Z pewnością nikt z widzów TVN7 nie spodziewał się, że zobaczy znaną celebrytkę w tak dyskusyjnej kreacji. Po jej występie w telewizji posypały się niezwykle ostre komentarze. Paulina Smaszcz zdecydowanie nie była na to gotowa. W niezwykle mocnych słowach daje opór wszystkim hejterkom. "Nigdy nie otrzymałam tyle hejtu na temat sukienki i moich piersi" - nie ukrywa zaskoczenia.

Paulina Smaszcz przed kilku dniami pojawiła się w programie TVN7 "Mówię wam", aby poinformować, że weźmie udział w nowym projekcie telewizyjnym "Królowa przetrwania". Kobieta Petarda od dawna wzbudza kontrowersje, jednak tym razem zamieszanie, jakie wokół niej powstało, przeszło jej najśmielsze oczekiwania.
Internauci masowo komentowali strój, w jakim dziennikarka pojawiła się w telewizja. Wielu z nich czarną suknię z głębokim dekoltem, odsłaniającym część piersi uznało za kreację nieodpowiednią do jej wieku oraz miejsca wydarzenia. Niepochlebnie wyrażano się również o walorach celebrytki.
Poruszona licznymi nieprzychylnymi opiniami, wystosowała obszerny wpis. Na początku zapewniła, że jest osobą wartościową i bez kompleksów.
Mam 51 lat. Jestem babcią cudownej, mojej wnusi, którą nazywam moją D. Kocham i jestem kochana. Jestem dumna z bycia dojrzałą, wykształconą, świadomą siebie i doświadczoną kobietą, z defektami, minusami, nieidealnymi cechami i rozmiarami, ale skupiającą się na tym co dobre, pozytywne, z szerokim uśmiechem i optymizmem - napisała na Instagramie.
Wyraziła zdziwienie, że najczęściej hejtują ją kobiety i to takie, których nie podejrzewałaby o nieprzychylne komentarze na jej temat.
Pracuję z kobietami i dla kobiet, mimo, że to właśnie setki z nich wylewają teraz na mnie pomyje ze swojego gniazdka będąc babciami, mamami, żonami, partnerkami, kochankami. Na profilówkach mają twarze uśmiechniętych kobiet, ale w środku udowadniają, że tylko zgnilizna.
Ekspertka do spraw kobiet radzi, aby zamiast bezsensownym hejtem, zająć się najbardziej pilną sprawą ostatnich dni - pomocą dla powodzian.
Nigdy nie otrzymałam tyle hejtu na temat sukienki i moich piersi, co przez ostatnie 3 dni. Oznacza to tylko, że ludzie zamiast skupiać się na pomaganiu w obliczach tragedii powodzi, katastrofy ludzi i zwierząt, rodzin, które tracą wszystko, mają puste, nudne życie oraz czas na hejtowanie, zamiast zakasać rękawy i pomóc innym w obliczu tragedii. Ubliżanie staje się normą, pomaganie wyjątkiem i aktem serca.
Reklama
Paulina Smaszcz uważa, że została potraktowana "obrzydliwie". W przyszłości podobnych przykrości mogą doświadczyć hejterki piszące nienawistne komentarze. Ponowiła apel, aby zamiast na jej kreacji, skupić się na pomocy osobom, które ucierpiały w powodzi.
Nigdy nie wiesz, kiedy będziesz potrzebowała pomocy, nigdy nie wiesz, kiedy los lub ludzie obrzydliwie ciebie potraktują i twoją rodzinę, więc po prostu rusz tyłek, serce, głowę i zastanów się jak możesz pomóc, zamiast klikać do mnie paluszkiem to nic niewnoszące i nic nieznaczące g…. O błędach ortograficznych, przekleństwach nawet szkoda czasu pisać - podsumowała.
Reklama
Do wpisu dołączyła kolejne "odważne" zdjęcie.

fot. Instagram, KAPiF
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zdziwił mnie tylko wiek, myślałam, że jest dobrze po 60-tce.
Pani Paulino, ma Pani prawie gołe cyce w tv i ma czelność zwracać uwagę Hejterom? Niech się Pani najpierw zastanowi nad sobą, tv oglądają dzieci, młodzież, wstyd się tak pokazywać.
zdziwił mnie tylko wiek, myślałam, że jest dobrze po 60-tce.
Pani Paulino, ma Pani prawie gołe cyce w tv i ma czelność zwracać uwagę Hejterom? Niech się Pani najpierw zastanowi nad sobą, tv oglądają dzieci, młodzież, wstyd się tak pokazywać.