Margareta odliczała dni do ślubu z Mohamedem, ale romantyczne plany zamieniły się w kłótnię. W zapowiedzi „Kochaj albo wróć” uczestniczka płacze i zapowiada powrót do Polski. Czy to koniec przygotowań, czy słowa wypowiedziane w emocjach?
Małgorzata „Margareta” Jurczak poznała Mohameda podczas wakacji w Tunezji, w hotelu, w którym pracował. Początkowo miała to być przelotna znajomość. Utrzymywali jednak kontakt, a kolejne podróże Polki do ukochanego umacniały ich relację. Dziś widzowie TTV śledzą historię 58-latki i młodszego o 32 lata narzeczonego w programie „Kochaj albo wróć”.
W szóstym odcinku programu Margareta przyjechała do Tunezji, żeby dokończyć przygotowania do ceremonii. Nie ukrywała przy tym radości.
Jest już kilka dni do ślubu, więc zaczynam odliczanie – mówiła podekscytowana w „Kochaj albo wróć”.
Reklama
Podczas kolacji z rodziną Mohameda omawiano koszty przyjęcia. Nagle narzeczony oznajmił, że to Margareta zapłaci za salę i jedzenie. Ona przedstawiła inny podział wydatków:
Za jedzenie dzielimy się po połowie. Mohamed płaci za muzykę.
Tunezyjczyk miał również pokryć koszt pierścionka i wynajmu samochodu. Przyjęcie planowano z rozmachem: ojcu Mohameda zależało na zaproszeniu aż 200 osób.
SPRAWDŹ: Mohamed jest z Margaretą dla wizy? „Dam mu przepustkę do lepszego świata”
Zapowiedź kolejnego odcinka pokazuje zupełnie inną atmosferę. W przedstawionym zwiastunie zapłakana Margareta wsiada do taksówki i odcina się od narzeczonego.
Powiedziałam Ci, mam dość! Margareta wraca do Polski. Nie mów do mnie. Ślubu nie będzie – oświadcza w pokazanym fragmencie.
Przyczyny kłótni nie ujawniono. Nie wiadomo też, czy deklaracja oznacza ostateczne odwołanie ceremonii. Nie wiadomo, co dalej z ich związkiem.
Lista gości może liczyć nawet 200 nazwisk. Do ślubu wciąż potrzeba jednak zgodnego „tak” od dwóch zdecydowanych na ten krok osób.

Małgorzata „Margareta” Jurczak, Mohamed, fot. TikTok

Małgorzata „Margareta” Jurczak, Mohamed, fot. Instagram

Mohamed, Małgorzata „Margareta” Jurczak, fot. Instagram

Mohamed, Małgorzata „Margareta” Jurczak, fot. Instagram
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze