Reklama

Ostatnie chwile Krzysztofa Krawczyka. Przed śmiercią pożegnał się z żoną

06/04/2021 06:57

Legendarny piosenkarz chorował na COVID-19, lecz zmarł wskutek poważnych chorób współistniejących. Po wyjściu ze szpitala poczuł się lepiej, jednak w poniedziałek po południu zaczął czuć się coraz gorzej. Wkrótce potem zmarł.

Krzysztof Krawczyk od dłuższego czasu miał problemy ze zdrowiem. W 2019 roku poddał się operacji, podczas której wymieniono artyście endoprotezę biodra. Później wrócił do koncertowania, lecz na jesieni ubiegłego roku ogłosił, że zawiesza występy z obawy przed zakażeniem koronawirusem.

Niedawno poinformował, że znalazł się w szpitalu, ponieważ jest chory na COVID-19. Nie pomogło szczepienie preparatem Pfizera, któremu poddał się wcześniej. Poprosił wówczas o modlitwę. W Wielką Sobotę wrócił ze szpitala do swojego domu pod Łodzią. Przekazał, że czuje się lepiej i wraca do zdrowia.

Reklama

Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają dwa promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę, nie dajmy się wirusowi! - napisał na Facebooku.

Czuł się bardzo dobrze. Razem z żoną cieszyli się wspólnymi świętami, podzielili się jajkiem. Zarówno w sobotę jak i w niedzielę był w dobrej formie - zapewnił menadżer piosenkarza, Andrzej Kosmala w rozmowie z "Super Expressem".

 

Ostatnie chwile Krzysztofa Krawczyka

Jednak w poniedziałek w południe Krzysztof Krawczyk poczuł się źle.

Reklama

Krzysztof tracił przytomność. Z minuty na minutę było coraz gorzej. Na koniec nie było z nim kontaktu, był nieświadomy - przekazał menadżer w rozmowie z "Faktem".

Pogotowie zabrało wokalistę do Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Wkrótce potem Ewa Krawczyk odebrała telefon z informacją, że jej mąż nie żyje.

Dla mnie to ogromny szok. Niestety to prawda, Krzyś nie żyje. Dostałem telefon od zapłakanej Ewy tuż przed 17.00. Wiem, że zdążył się pożegnać z Ewunią - wyznał Kosmala.

Piosenkarz nie miał już koronawirusa, był jednak mocno osłabiony. Poza tym cierpiał na poważne schorzenia.

Reklama

Krawczyk miał kilka chorób współistniejących. Od pewnego czasu miał problemy z sercem, a dokładnie migotanie przedsionków. Miał również problemy z płucami i oddychaniem - ujawnił agent artysty.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Żona Krzysztofa Krawczyka o stanie zdrowia męża: Jest mi ciężko...

Krzysztof Krawczyk poznał żonę Ewę poznał w 1982 roku. Wówczas za jej namową udał się na mszę do kościoła w Chicago. Choć ich małżeństwo przeżywało kryzysy, niemal 40 lat przeżyli razem.

Jest mi ciężko, bo przez 40 lat byliśmy razem przez 24 godziny na dobę. Teraz nie mam męża obok siebie i jest to dla mnie dramat. Przeżywam męki, bo nawet nie mogę go odwiedzić w szpitalu - mówiła jeszcze kilka dni temu w rozmowie z Plejadą.

Reklama

Hołd słynnemu artyście oddają tysiące osób, które umieszczają liczne kondolencje i pamiątkowe wpisy w mediach społecznościowych.

fot. Facebook.com/Krzysztof Krawczyk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości