Anna Popek: Przestrzegam córki przed niebezpiecznymi sytuacjami na imprezach. Jakimi?

Anna Popek w rozmowie z Wideoportalem opowiedziała o swoich córkach: 23-letniej Oliwii i 21-letniej Małgorzacie.

Dlaczego tak rzadko pojawiają się wraz mamą na eventach show-biznesowych? – To nie dla nich. One są raczej skryte, jeśli chodzi o imprezy. Chyba widziały na moim przykładzie, że za dużo imprez, to nie jest dobra sprawa. Ciągle mamy nie było w domu. Był taki czas, że dużo pracowałam – wyjaśnia dziennikarka.

Czy w takim razie mają ambicje, aby brać udział w konkursach piękności? – Konkurs urody jest dobry, o ile kobieta ma poczucie własnej wartości i wie, że jest kochana przez rodziców. Bez względu, jaki będzie werdykt jury i tak wróci do domu jako najpiękniejsza – stwierdziła.

fot. Gala

Anna Popek widzi jednak wiele zagrożeń czyhających podczas tego typu imprez. – Przestrzegałabym przed różnymi niebezpiecznymi sytuacjami, które mogą się wiązać z konkursami, takimi jak obnażanie ciała zanadto, z przebywaniem na imprezach, gdzie jest dużo alkoholu, późne godziny – wymienia. Dziennikarka jest zdania, że najlepiej wymknąć się z zabawy, jak Kopciuszek – przed północą.

W najbliższe wakacje zamierza zabrać córki na Prasonisi, półwysep położony na greckiej wyspie Rodos. Tam dziewczyny mogą spokojnie oddać się swojemu hobby – uprawianiu kitesurfingu. – Córki nadal chcą wyjeżdżać ze mną na wakacje. Dziwi mnie to bardzo. Muszę uważać, żeby to się nie przerodziło w relacje, że będą miały po 30 lat i dalej będziemy zasuwać razem – śmieje się dziennikarka.

Kiedy jednak jej córki będą miały już własne rodziny, Anna chętnie zajmie się wnukami. – Wydaje mi się to bardzo fajne, gdybym pilnowała wnuków. Rodzina jest fajna, kiedy dużo się dzieje, kiedy są emocje. Nie musi być wszystko jak z obrazka. Ważne, żeby to było żywe i przepełnione miłością – uważa dziennikarka.

fot. Jarosław Antoniak, Andras Szilagyi/MWmedia