Małgorzata Potocka: Pomnik Grzegorza Ciechowskiego to najgłupsza rzecz, jaka mogłaby być

Małgorzata Potocka, związana przed laty z Grzegorzem Ciechowskim, w rozmowie z Wideoportalem wypowiedziała się nad sposobami upamiętnienia wybitnego artysty.

– Pomnik to najgłupsza rzecz, jaka mogłaby być zrobiona. On nienawidził pomników – stwierdziła aktorka. Wyjaśniła, że najlepiej byłoby, gdyby imię lidera Republiki otrzymywały szkoły albo konkursy związane z poszukiwaniem talentów artystycznych. Zapewnia, że obecnie, kilkanaście lat po śmierci wokalisty, pamięć o nim jest wciąż żywa. – Ludzie go pamiętają. Są jego ulice, skwery, place. Są ogromne rzesze młodych ludzi, którzy śpiewają (jego piosenki – przyp. red.) – wymienia aktorka. Ostatnio w warszawskiej szkole teatralnej zorganizowano występ złożony z jego przebojów w interpretacjach młodych wykonawców.

Małgorzatę Potocką zachwycił też Michał Kowalonek z własnym wykonaniem „Nie pytaj o Polskę”. Wciąż działa również zespół Republika z Leszkiem Biolikiem. – Są ludzie, którzy pamiętają o Grzegorzu i ta pamięć nie umrze – zapewnia aktorka.

fot. Facebook.com/obywatel.i.malgorzata