Robert Korzeniowski nie chce pomnika za życia: Czuję się z tym nieswojo

Robert Korzeniowski co roku zabiera swoją córkę lub syna na Noworoczny Obiad z Gwiazdami dla Dzieci z Domów Dziecka. Stara się uzmysłowić nastolatkom, że szczęśliwe dzieciństwo nie zawsze jest oczywiste. W wywiadzie dla Wideoportalu skomentował też informację o tym, że w Krakowie ma zostać utworzona Światowa Aleja Gwiazd Sportu, w której znaleźć się ma m. in. jego figura wydrukowana w technologii 3D.

– Cieszę się, że w takiej formie będę tam cały czas. Tego typu aleja osób będzie fajnym walorem zbliżającym dzieci i rodziców do nas, olimpijczyków – zapewnił sportowiec. Robert Korzeniowski nie chce jednak, żeby stawiano mu pomniki za życia. Nie zgadza się również, aby jego imię było nadawane instytucjom publicznym, takim jak szkoły czy szpitale. Wobec tego typu propozycji czuje się niezręcznie. – To jest coś, co wykracza poza moją wyobraźnię. Moje dzieci mogą się zgodzić na to, kiedy z tego świata odejdę – zadecydował sportowiec.